Pierwsze piętnaście minut po wejściu do zimnego, mokrego ciągu zwykle nie mówi jeszcze nic. Właściwy test podkombinezonu termicznego zaczyna się później: po transporcie worka, serii przepinek, przeciskach i postoju, gdy wilgoć zostaje pod kombinezonem zewnętrznym, a organizm przestaje produkować tyle ciepła. Wtedy liczy się nie deklarowana grubość materiału, lecz stabilna izolacja, odprowadzanie pary i swoboda pracy.
Podkombinezon termiczny nie jest zwykłą warstwą „na zimę”. W speleologii, eksploracji starych wyrobisk, pracach linowych czy działaniach ratowniczych ma działać jako aktywny element całego systemu odzieży. Musi współpracować z bielizną, kombinezonem zewnętrznym, uprzężą oraz sprzętem noszonym na ciele. Źle dobrany będzie ograniczał ruch, zatrzymywał pot albo tworzył punkty ucisku pod pasem biodrowym i taśmami udowymi.
Podkombinezon Polartec Power Stretch nie jest zwykłą warstwą „na zimno”. W jaskini, starej kopalni albo podczas długiej pracy na linie ma utrzymać ciepło bez ograniczania ruchu, odprowadzać wilgoć pod kombinezonem zewnętrznym i nie tworzyć grubych fałd pod uprzężą. To element systemu odzieży, który pracuje najbliżej ciała - często przez wiele godzin, w wilgoci, błocie i zmiennej temperaturze.
Dobrze dobrany podkombinezon ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy tempo pracy nie jest stałe. Podejście z transportem, manewry linowe, czołganie w ciasnotach, oczekiwanie na stanowisku i wyjście na chłodne powietrze stawiają odzieży sprzeczne wymagania. Potrzebujesz izolacji podczas postoju, ale również sprawnego transportu pary wodnej, gdy organizm zaczyna intensywnie pracować.
Temperatura przy otworze jaskini mówi niewiele o tym, co wydarzy się po kilku godzinach pod ziemią. Przemarsz z ciężkim workiem, praca na linie, czekanie przy studni i kontakt z mokrą skałą tworzą zupełnie inne obciążenie niż zwykły trekking. Pytanie, jaki podkombinezon na wyprawę jaskiniową wybrać, należy więc zacząć od warunków pod ziemią i tempa pracy, a nie od samej pory roku.
Podkombinezon ma utrzymać ciepło, odprowadzać wilgoć i nie ograniczać ruchów pod kombinezonem zewnętrznym. Nie jest warstwą dekoracyjną ani uniwersalnym dresem. W ciasnym przełazie, podczas zapieraczki i przy długim wiszeniu w uprzęży liczy się każdy szew, objętość materiału oraz to, czy izolacja działa również wtedy, gdy organizm przestaje produkować dużo ciepła.