W sztolni ubranie nie pracuje w warunkach laboratoryjnych. Jest stale ocierane o obudowę, skałę, instalacje i podłoże, nasiąka wilgocią, zbiera pył, a w zaciskach ogranicza cię każdy nadmiar materiału. Odzież robocza do sztolni musi więc spełniać więcej niż podstawową funkcję ochronną: ma utrzymać komfort cieplny, nie blokować ruchu i wytrzymać powtarzalne obciążenie w najbardziej narażonych strefach.
Dobór nie zaczyna się od koloru ani samego rozmiaru. Najpierw należy określić temperaturę, wilgotność, intensywność pracy, kontakt z wodą oraz rodzaj podłoża. Innego zestawu potrzebuje zespół wykonujący aktywną pracę montażową w wentylowanym tunelu, a innego osoba prowadząca inspekcję w zimnym, mokrym wyrobisku lub podczas eksploracji starej kopalni.
Stara kopalnia rzadko wybacza przypadkowy ubiór. Wilgotny pył dostaje się pod mankiety, niskie stropy niszczą barki i łokcie, a kontakt ze ścianą lub rumoszem szybko sprawdza jakość tkaniny. Dlatego odzież do eksploracji starych kopalń należy traktować jako system roboczy: ma utrzymać komfort termiczny, ograniczać skutki tarcia i nie blokować ruchu w ciasnych wyrobiskach.
Nie ma jednego zestawu właściwego dla każdego obiektu. Inaczej ubiera się zespół przechodzący suche chodniki podczas chłodnego dnia, inaczej grupa pracująca kilka godzin w mokrej sztolni, a jeszcze inaczej osoba wykonująca działania na linoach. Decyzję należy oprzeć na temperaturze, wodzie, przewidywanych ciasnotach, intensywności ruchu i czasie przebywania pod ziemią.
W ratownictwie nie wybiera się odzieży wyłącznie według grubości materiału. Liczy się całe zastosowanie: temperatura, ilość wody, charakter dojścia, czas działań, rodzaj transportowanego sprzętu i możliwość wymiany warstw. Innego rozwiązania wymaga krótka interwencja w starej kopalni, a innego wielogodzinna akcja w aktywnej, mokrej jaskini.
W ciasnym meandrze, podczas pracy w mokrym szybie lub wielogodzinnego działania ratowniczego woda nie wybiera przypadkowych miejsc. Wnika przez barki, plecy, kolana i przede wszystkim przez linie szycia. Dlatego kombinezon z klejonymi szwami jest konstrukcją projektowaną dla użytkowników, którzy muszą ograniczyć przemakanie odzieży podczas realnej pracy, a nie tylko przetrwać krótki deszcz na podejściu czy podczas zjazdu w studni.
Klejone szwy nie zastępują właściwie dobranego materiału, kroju ani systemu warstw pod kombinezonem. Są jednak kluczowym elementem tam, gdzie kontakt z wodą jest długi, powtarzalny i trudny do uniknięcia: w jaskiniach, sztolniach, podczas eksploracji starych kopalń, prac linowych, inspekcji przemysłowych oraz działań ratowniczych.