Kombinezon nie kończy pracy wtedy, gdy przestaje wyglądać świeżo. Błoto, pył, smary, przetarcia i trwałe przebarwienia są normalnym śladem pracy w jaskini, starej kopalni czy na konstrukcji przemysłowej. Pytanie, kiedy wymienić kombinezon ochronny, należy zadać wtedy, gdy zużycie zaczyna wpływać na ochronę przed wodą, otarciem, mobilność, termikę albo niezawodność szwów i zamknięć.
W terenie odzież pracuje inaczej niż na wieszaku. Klękanie na ostrym rumoszu, przeciskanie w ciasnych partiach, kontakt z mokrą skałą, linami, metalowymi krawędziami i zabrudzeniami technicznymi stopniowo osłabiają konstrukcję. Decyzja o wymianie nie powinna opierać się wyłącznie na wieku kombinezonu. Liczą się jego realne obciążenia, materiał, częstotliwość użycia oraz charakter wykonywanych zadań.
Lina nie niszczy odzieży sama. Zużycie zaczyna się tam, gdzie kombinezon stale ociera o uprząż, krawędź konstrukcji, podest, kosz podnośnika albo zabrudzoną ścianę. Dlatego odzież do prac wysokościowych trzeba dobierać jak element systemu pracy, a nie jak zwykłą odzież roboczą. Ma chronić przed wychłodzeniem, brudem i uszkodzeniami mechanicznymi, ale nie może ograniczać wejścia po linie, pracy na przyrządach ani dostępu do wyposażenia.
W praktyce liczą się cztery parametry: odporność materiału, swoboda ruchu, gospodarka wilgocią oraz rozmieszczenie wzmocnień. Dopiero później warto oceniać kolor, wygląd czy liczbę kieszeni. Technik, który przez kilka godzin wykonuje inspekcję elewacji, konserwuje instalację w zbiorniku lub pracuje na konstrukcji stalowej, szybko odczuje różnicę między ubraniem zaprojektowanym do warunków terenowych, a przypadkowym kombinezonem.
W ciasnym meandrze, podczas pracy w mokrym szybie lub wielogodzinnego działania ratowniczego woda nie wybiera przypadkowych miejsc. Wnika przez barki, plecy, kolana i przede wszystkim przez linie szycia. Dlatego kombinezon z klejonymi szwami jest konstrukcją projektowaną dla użytkowników, którzy muszą ograniczyć przemakanie odzieży podczas realnej pracy, a nie tylko przetrwać krótki deszcz na podejściu czy podczas zjazdu w studni.
Klejone szwy nie zastępują właściwie dobranego materiału, kroju ani systemu warstw pod kombinezonem. Są jednak kluczowym elementem tam, gdzie kontakt z wodą jest długi, powtarzalny i trudny do uniknięcia: w jaskiniach, sztolniach, podczas eksploracji starych kopalń, prac linowych, inspekcji przemysłowych oraz działań ratowniczych.